wtorek, 8 stycznia 2013

O Królach, których byłoś sześciu i Bogu, który Nas kocha.


Wczoraj przeżywałam moment niemocy i zwątpienia. Bałam się ćwiczeń. I niepotrzebnie! Owe ćwiczenia odwołane z powodu choroby! To była piękna informacja na rannym wykładzie. Biorąc pod uwagę mój nastrój, czyli ogólne zniechęcenie do udowadniania, że jesteśmy nikim ,i że o życiu to nic nie wiemy a tym bardziej o tekstach, które mieliśmy opracować i się nauczyć. Na wiadomość o braku zajęć znajomy stwierdził, że Bóg Nas kocha. Może coś w tym jest :)? 


A wiecie, że Trzech Króli uległo podwojeniu i od dziś mamy Ich aż Sześciu? Jak nie wiedzieliście to już wiecie!


A tak na poważnie pokaże Wam resztę mojej skromnej kolekcji lakierowej.

To, co zaczynamy?


Czerwienie


Zielenie


Niebiesko mi :)


Nudziaki



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz